poniedziałek, 30 listopada 2009

Zaklinam zimę



photo by Wyczłop



Na innych blogach jesień, a na moim ukochana Pani Zima:-) Już jutro zacznie się grudzień, a zimy ani widu, ani słychu i to mimo tego, że teoria mówiąca o ociepleniu się klimatu jest fałszywa... Zatem zaklinam, aby zima wreszcie przyszła, przyjechała na swych lodowych saniach!

Kocham zimę. Dla mnie optymalna temperatura to -10 stopni Celsjusza, serio. Lubię zimę mroźną i śnieżną. Nie lubię tej chlapowato-błotnistej i wielkomiejskiej. Co więcej, uwielbiam i w miarę możliwości uprawiam sporty zimowe: narciarstwo zjazdowe i biegowe. Ale od biedy może być i spacer w trzaskającym mrozie.

Dziś pokazuję zdjęcia z zeszłorocznej zimy w Górach Izerskich. Moje zamiłowanie do koloru wrzosowego ujawnia się również w wyborze ubrań turystycznych.

Kurtka polskiej firmy Milo o wystarczających dla mnie parametrach wodoszczelności (20.000mm H2O) i oddychalności (20.000 g/m2/24h) dobrze sprawdza się w bardzo różnych warunkach pogodowo-przygodowych:-)

Spodnie też Milo z membraną NoWind (rodzaj Windstoppera), najpierw miały służyć mi do turystyki górskiej, ale z czasem okazały się też dobre do narciarstwa klasycznego i jeżdżenia na rowerze późną jesienią i zimą. Dziś widzę, że kupno tych spodni to była dobra inwestycja.

Wełnianą czapkę kupiłam osiem lat temu w stolicy Estonii. W komplecie mam też jednopalczaste rękawiczki. Jak zima przyjdzie w tym roku, to na pewno je pokażę. Bardzo lubię ten komplecik. Był kilka razy tańszy i ładniejszy niż podobne w Finlandii (w sumie to zrozumiałe, że chcą zarobić na turystach, ale żeby aż tyle...)

Na narty nie opatulam się zwykle chustą, ale na spacer przy -15 konieczne było zamotanie szyi i założenie najcieplejszych na świecie jednopalczastych rękawiczek. Polecam takie spacery i w ogóle sporty zimowe. Jak się człowiek rusza, nawet przy bardzo niskiej temperaturze, to nie jest wcale zimno, jest nawet trochę ciepło:-)



kurtka- Milo (przecena z 380zł na 200zł)

spodnie- Milo (300zł)

czapka- z Tallina (100% wełna, 30zł)

rękawiczki "bokserskie"- Ziener (pożyczone od mamy)

chusta- prezent, przywieziona z Izraela (wełna z jedwabiem)

8 komentarzy:

  1. O, widzę, że ze zdjęciami się udało :). To znaczy, że wcale niezła ze mnie nauczycielka ;).

    Nie dziwię się, że z takim zamiłowaniem do sportów zimowych czekasz właśnie na Panią Zimę. Też ją lubię - pewnie nie tak bardzo jak Ty, ale cenię jej mroźne piękno. I podobnie jak Ty, nie lubię jej błotnistej strony (bo kto lubi?).

    Bardzo fajny odcień kurtki, pozytywny. Gdybym kiedyś potrzebowała porady odnośnie okryć górsko-zimowych, wiem już, do kogo się zwrócić.

    OdpowiedzUsuń
  2. karo: Tak, z Twoją pomocą udało się wstawić zdjęcia. W zamian oferuję doradztwo w w zakresie doboru ubrań turystycznych, butów, a także nart i tego, gdzie na nartach warto jeździć lub biegać:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Suuuper! Ale mi trafiłaś, akurat myślałam, żeby zrobić akcję pt. pokażmy, co nosimy na szlakach, czyli szafiarstwo turystyczne. :)
    Co więcej, własnie w tym roku - a raczej tej zimy zamierzam po raz pierwszy założyć narty na nogi. Mamy jechać w grudniu do Szczyrku na parę dni, żebym się oswoiła. Mo i nie wiem, co kupic - jaka kurtka, jakie spodnie, co jeszcze (okulary? rękawiczki? Jakie?!) Pomóż!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie chcę zimy, tak mi dobrze.... :)

    OdpowiedzUsuń
  5. szmaragda: Szafiarstwo turystyczne-podoba mi się ta nazwa:-)
    Może sklecę jakąś notkę na temat ubioru na nartach(szafiarstwo narciarskie).
    agatiszka: Na razie wychodzi na Twoje, zimy nie ma. Ale na moje też jeszcze wyjdzie:-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O, to tak jak ja :) Też jestem fanką zimy, ale bezsportowej, raczej leniwej, kominkowo-kanapowej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hu hu ha! Nie lubię zimy, bo zabija moją kreatywność :) Kiedy temperatura spada poniżej zera nie myślę o stroju, tylko o przetrwaniu:) Czyli zima w stylu grunge! A na najgorsze mrozy zakupiłam płaszcz-śpiwór do ziemi. Pozdrawiam! I zazdroszczę Ci zapału do sportów zimowych... Chociaż w takich wesołych kolorach nie może być aż tak źle :)

    OdpowiedzUsuń