
Temat ogrodu przywołuje mi na myśl dwa literackie ujęcia. Pierwszym jest wiersz Adama Ziemianina "List do Ogrodowej" wyśpiewywany czasem przez Stare Dobre Małżeństwo.

W pierwszych słowach mego listu
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus
Ten z kapliczki przy Ogrodowej
Za to że niósł nam czysty płomień
W drugich słowach mego listu
Niech będzie pochwalone domowe ognisko
Które płonęło przy Ogrodowej
Za to że niosło żywy ogień
W trzecich słowach mego listu
Niech będzie pochwalony krzak agrestu
Ten z ogrodu przy Ogrodowej
Który ogniem zapłonął o zachodzie
Na tym kończę list do Ogrodowej
Całe życie sercem pisany
I pozdrawiam każdy kamień
Ja wciąż wierny twój Adam Ziemianin



Drugim jest wiersz Jonasza Kofty "Pamiętajcie o ogrodach".

Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw
Pamiętajcie o ogrodach
Przecież stamtąd przyszliście
W żar epoki użyczą wam chłodu
Tylko drzewa, tylko liście
Pamiętajcie o ogrodach
Czy tak trudno być poetą
W żar epoki nie użyczy wam chłodu
Żaden schron, żaden beton
Kroplą pamięci
Nicią pajęczą
Zapachem bzu
Wiesz już na pewno
Świeżością rzewną
To właśnie tu
Pamiętajcie o ogrodach...
I dokąd uciec
W za ciasnym bucie
Gdy twardy bruk
Są gdzieś daleko
Przejrzyste rzeki
I mamy XX wiek
Pamiętajcie o ogrodach...

Jakoś tak mi się lirycznie na duszy zrobiło. Rozmarzyłam się wspominając jak zbierałam porzeczki, agrest, brzoskwinie, a także mnóstwo pysznych warzyw i ziół. Eh...


tunika/sukienka - sh
leginsy - sh
golf - Reserved (po siostrze)
apaszka - sklep indyjski
kalosze typ "bratki"- sklep ogrodniczy (produkcji polskiej, 32zł)
Bardzo lubię połączenie turkusu i czerwieni, śliczny, nostalgiczny zestaw w Twoim wykonaniu. I bardzo ładne, pełne uroku zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńTeż mam swoją działeczkę/ogródek i lubię tam czasem pobujać się na huśtawce... ;)
OdpowiedzUsuńBardzo klimatycznie, no i te kalosze..
OdpowiedzUsuńKlamoty: Dziękuję. Szczególnie zdjęcie z wanną mogłoby być zatytułowane "Nostalgia".
OdpowiedzUsuńlavinka: Oj, o huśtawce to ja marzę...
cuksowa: Kalosze w bratki zostaną moim ulubionym obuwiem na niepogodę.
kalosze świetne. i lubię tę piosenkę SDM;)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam "Kofta" i pomyślałam "już mnie ma"...:) Uwielbiam Jego wiersze...zobaczyłam zdjęcia i kalosze skradły mi serce :) Świetny blog, pozdarwiam :)
OdpowiedzUsuńKsenia Kapelusiarka: Dzięki. Ostatnio szczególnie podobają mi się piosenki autorstwa Adama Ziemianina. Faza Stachury na razie minęła.
OdpowiedzUsuńKathy: Oprócz serca kalosze skradły moje nogi:-)
Podobają mi się zdjęcia, BARDZO. I podoba mi się jak jesteś ubrana, świetne kolory!
OdpowiedzUsuńjakie fajne, niewymuszone zdj;)
OdpowiedzUsuńPiękne kalosze! <3 Pozdrawiam i zapraszam do siebie.
OdpowiedzUsuńCześć! Właśnie rozpoczęłam blogowanie na blogspocie i również wrzucam własne stylizacje :)
OdpowiedzUsuńW związku z tym zapraszam Cię serdecznie do siebie :)
Pozdrawiam ciepło
Ania
Super świetne kalosze
OdpowiedzUsuńuwielbiam takie ogórki działkowe i ścieżki między nimi :)
OdpowiedzUsuń