czwartek, 29 kwietnia 2010

Różowa koalicja




Obiecywałam, że zrobię zdjęcia podczas kiermaszu i co? Zapomniałam je zrobić. Byłam bardzo zaabsorbowana, a aparat leżał w kącie, więc zdjęć nie ma:-(



Są za to moje, nie pozowane. Zostały zrobione podczas gry w ringo, jeszcze zanim Pani Wiosna na dobre zawitała ze swoją zielenią wśród nas. Ale za to ja zawitałam w szaroburym lesie z kolorami, by ożywić tę smutną, ospałą przestrzeń.



Zawsze mi się wydawało, że na zestawienie różowego i czerwonego jest ryzykowne. Ale zawsze też myślałam, że da się je sensownie ugryźć. Różowy płaszczyk i czerwona sukienka chyba się polubiły. A wrzosowe buty i fioletowe rajstopy dopełniły różowo-czerwonej przyjaźni (to, co napisałam kojarzy mi się politycznie...)



płaszczyk- sh

sukienka- od mamy

apaszka- sh (100% jedwab)

buty- Maciejka (100% skóra)

rajstopy- Calzedonia

witrażowe kolczyki- Jarmark Dominikański

czwartek, 22 kwietnia 2010

Kiermasz w Warszawie



Dziś chciałabym Was zaprosić na wiosenny kiermasz dla miłośników używanych rzeczy, który współorganizuję.

Na kiermaszu znajdą się:

* “nowe przedmioty” zrobione z używanych rzeczy, każdy ze swoją długą historią, a wśród nich: ozdobne kartki pocztowe, torebki do teatru, dekoracyjne jaśki
* bibeloty, porcelana, drobiazgi potrzebne i niepotrzebne
* ubrania z różnych szaf
* artykuły wnętrzarskie: lustra w oryginalnych ramach, wyjątkowe lampy
* niesamowite w swym wyglądzie krzesła i stołki

Kiermasz odbędzie się w siedzibie Fundacji Rozwoju i Edukacji Regionalnej przy ulicy Marszałkowskiej 4 m 2 (klatka z bramy) I piętro

Terminy: 23 (piątek) i 24 (sobota) kwietnia od 17.00 do 19.00

Mam nadzieję, że do zobaczenia!

sobota, 10 kwietnia 2010

...

Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Im świeci.
Niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen.

środa, 7 kwietnia 2010

Odświętnie




W tym roku, mimo, że Święta były stosunkowo wcześnie, to pogoda nie zawiodła. Było w sam raz wiosennie.



Mój odświętny zestaw to: jedwabna spódnica Hexeline (jest lekka i niezauważalna w noszeniu, więc nieobce jest mi zastanawianie się, czy nie podwinęła się gdzieś i czy świat nie ogląda moich majtek(!)), bluzka z żabotem (albo czymś zainspirowanym żabotem) Tiffi oraz perłowa marynarka. Zwykły bawełniany płaszczyk pokazywałam w mniej oficjalnych zestawach. Natomiast buty z jagnięcej skórki kupione zostały dawno temu na studniówkę. Były one moimi pierwszymi poważniejszymi pantoflami. Zastanawiałam się czy są niemodne, ale doszłam do wniosku, że są klasyczne, co chyba rozstrzyga mój dylemat.







spódnica- Hexeline (100% jedwab)

bluzka- Tiffi

marynarka- Monton

buty- polska firma (100% skóra(podeszwa też))

płaszczyk- Zara

perły na szyi i ręce