poniedziałek, 1 marca 2010

Netoperek



Bałwany (nie wszystkie) się roztopiły, w powietrzu czuć zapach wiosny. Topnienie śniegów i budzenie się przyrody do życia kojarzy mi się z "Opowieściami z Narnii" C.S.Lewisa. Królowa Śniegu odchodzi...na rok.

Kożuch powędrował do piwnicznej szafy, futro (miałam je pokazać...cóż, może jeszcze przyjdzie mróz) chyba też niedługo będzie towarzyszyło kożuchom w narnijskiej szafie. Gdy byłam mała i pierwszy raz przeczytałam opowiadanie "Lew czarownica i stara szafa", weszłam do szafy i chciałam się dostać do Narnii. Ciekawe czy tylko ja jedna?

Netoperek to płaszcz w kolorze adwentowego fioletu wykonany z wełny i niezwykle przewiewny. Nosiłam go czasem nawet zimą, zakładając pod spód windstopper. A w obszernym kapturze Netoperka można się schować...jak w narnijskiej szafie?

Mankamentem jest brak możliwości założenia na ramię torebki, która ma krótkie rączki. W końcu to Netoperek...



płaszcz Netoperek- Tesco (100% wełna)

buty- po mamie

spodnie- Tommy Hilfiger (przecena 50%)

czapka- po cioci (100%wełna)

chustka- sh

torebka- była już wiele razy (skórzana, szyta w Polsce)

5 komentarzy:

  1. Twoja chusta obudziła we mnie wspomnienia - moja mama miała identyczną jak byłam mała :) Fajny płaszczyk :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny plaszcz! Bardzo chcialabym podobny, ale w mocniejszym kolorze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sanna's Land of Illusion: Czasem jeden szczegół przywraca nam masę wspomnień. Fajne uczucie:-)

    martiarti, Dianka: Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszamy na bloga o szafiarkach :)
    zakatki-polskich-szaf.blogspot.com ;>

    OdpowiedzUsuń