
Bałwany (nie wszystkie) się roztopiły, w powietrzu czuć zapach wiosny. Topnienie śniegów i budzenie się przyrody do życia kojarzy mi się z "Opowieściami z Narnii" C.S.Lewisa. Królowa Śniegu odchodzi...na rok.
Kożuch powędrował do piwnicznej szafy, futro (miałam je pokazać...cóż, może jeszcze przyjdzie mróz) chyba też niedługo będzie towarzyszyło kożuchom w narnijskiej szafie. Gdy byłam mała i pierwszy raz przeczytałam opowiadanie "Lew czarownica i stara szafa", weszłam do szafy i chciałam się dostać do Narnii. Ciekawe czy tylko ja jedna?
Netoperek to płaszcz w kolorze adwentowego fioletu wykonany z wełny i niezwykle przewiewny. Nosiłam go czasem nawet zimą, zakładając pod spód windstopper. A w obszernym kapturze Netoperka można się schować...jak w narnijskiej szafie?
Mankamentem jest brak możliwości założenia na ramię torebki, która ma krótkie rączki. W końcu to Netoperek...

płaszcz Netoperek- Tesco (100% wełna)
buty- po mamie
spodnie- Tommy Hilfiger (przecena 50%)
czapka- po cioci (100%wełna)
chustka- sh
torebka- była już wiele razy (skórzana, szyta w Polsce)






